• Wpisów:17
  • Średnio co: 117 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 20:41
  • Licznik odwiedzin:1 110 / 2124 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Siemkaa Kochani !
Hmm.. wiecie co ? Chyba zrezygnuję z pisania bloga , przecież i tak mało osób to czyta, a ja nie mam za bardzo czasu .. przykroo mi

Jest też opcja, że mogę go komuś oddać
 

 
I jak tam mijają Wam walentynki ? Dużo cichych wielbicieli ? ^^
  • awatar filmowaaa lala *.*: ee walentynki tego roku marnie się udały :) zapraszam http://filmowaaaaa12.pinger.pl/ zachęcam do wyrażania własnej opinii :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Strasznie się zdziwiłam tym listem i różami, zanim otworzyłam kopertę wstawiłam kwiatki do wazonu z wodą i postawiłam na ławie. W końcu nadszedł czas na otworzenie koperty, trzęsły mi się ręce choć nie wiem czemu, pewnie ktoś robi sobie ze mnie żarty, ale przeczytam i zobaczę co jest w środku. Oto treść listu :
Warszawa, 07.02.13r.


Witaj Jasmine !

Piszę do Ciebie list, ponieważ nie wiem jak zareagowałabyś ma mój widok, ciągle o Tobie myślę i nie potrafię zapomnieć o tym co nas kiedyś łączyło.
Trudno mi było po naszym rozstaniu choć wiedziałem że tak będzie lepiej dla nas obojgu, nie mógłbym żyć z świadomością że jestem z osobą z która tak strasznie się na mnie zawiodła, chciałbym żebyś wiedziała, że to nie było tak jak Ty myślisz, nie powiedziałem Ci tego wcześniej, bo wtedy na pewno byś mi nie uwierzyła, zrozum, że z Kristen nic mnie nie łączyło, tylko przyjaźń, przepraszam Cię. Gdy miną pierwszy miesiąc po naszym rozstaniu czułem się strasznie rozdarty, myślałem że to minię ale nie... nadal Cię kocham i nie potrafię przestać. Żałuję tej sytuacji, gdybym tylko mógł cofnąć czas...
Mam nadzieję, że się odezwiesz i dasz mi jeszcze jedną szanse..

Kocham Cię
Max
 

 
Dziś rano ogarnęłam się jak zwykle, zrobiłam jakiś obiad, posprzątałam z grubsza i sprawdziłam facebooka, dostałam wiadomość od Jake :
Cześć Jasmine, podejrzewam, że pewnie Grace już Ci o wszystkim opowiedziała więc nie będę wdawał się w jakieś dłuższe wstępy, nie wiem jak to się stało, przecież zależy mi na Grace, kocham ją i chcę z nią być, nie wiem co mnie podkusiło, proszę przekonaj ją żeby dała mi jeszcze jedną szansę, nie odpisuje na moje wiadomości, nie odbiera telefonów, coś się dzieję ?

Oburzyłam się tą wiadomością, jak on wgl miał czelność do mnie napisać ?! I jeszcze pytał czy coś się dzieje, pustak ... Zupełnie nie wiedziałam co mam mu odpisać, czy wgl powinnam odpisywać, ale po dłuższym namyśleniu stwierdziłam że odpiszę. |
Napisałam więc :
Jak Ty w ogóle to sobie wyobrażasz ? To dopiero początek waszej znajomości a Ty całowałeś się już z inną, nie spodziewałam się tego po Tobie, ufała Ci a Ty ją tak zawiodłeś... Wy faceci wszyscy jesteście tacy sami...


Jake odpisał od razu, jakby czekał na tę wiadomość. A oto treść jego odpowiedzi :
Nie wiem jak ja to sobie wyobrażam, ale wiem że kocham Grace i chcę z nią być.

Gdybyś ją kochał, to nie całowałbyś innej, pomyślałam, natomiast odpisałam :
To jest sprawa między wami, i nie chcę się w to za bardzo angażować. Chciałabym natomiast żebyś wiedział, że masz znikome szanse, ponieważ Grace zawiodła się już na tylu facetach..

Jake już nie odpisał, zresztą to dobrze, nie chciałam być dla niego za ostra, chociaż należało mu się. Zastanawiałam się teraz czy powinnam powiedzieć o tym Gracek, trudno jest mi być w takiej sytuacji, nie chcę się mieszać w ich sprawy, a z drugiej strony nie chcę żeby Grace wybaczyła temu dupkowi... choć i tak wiedziałam że to nie w jej stylu. Siedziałam i myślałam nad tym gdy nagle rozległ się dzwonek do drzwi, poszłam otworzyć, był to listonosz,trzynał w ręku piękną, czerwona kopertę i trzy różę przy czym powiedział:
-Dzień dobry,czy pani to Jasmine Bailey
-Tak, to ja,a o co chodzi ?. - odpowiedziałam zdziwiona całą tą sytuacją.
-Proszę to dla pani.
-Słucham ? Ale od kogo ?
-Przykro mi, nie wiem...
-A jest pan pewien że to nie pomyłka ?
-Tak, jestem pewien.
-Aha, dobrze to dziękuję. Do widzenia.
-Do widzenia.
 

 
Sorki, że przez prawie tydzień nie dodawałam żadnych wpisów, ale nie miałam czasu. (Jeśli ktoś to wgl czyta), postaram się przez weekend dodać kilka odcinków.
 

 
Gdy rano obudziłam się również bolała mnie głowa i gardło. W domu miałam mało wiele ogarnięte i miałam zupę od wczoraj, więc nie miałam jako takich obowiązków i w spokoju mogłam odpoczywać, ale najpierw poszłam do łazienki ogarnąć twarz i wgl, potem zjadłam śniadanie i znów położyłam się do łóżka, ale wzięłam ze sobą laptop, nie miałam go długo włączonego bo tylko jakieś 30 minut, zastanawiałam się co mogę robić i przyszło mi do głowy przeczytanie książki. Wzięłam więc jakąś z półki, pierwszą lepszą, nawet dokładnie nie patrzyłam na autora i tytuł, ale od razu wzięłam się za czytanie, książka ta była ciekawa, wciągająca i życiowa. Przeczytałam całą z zaciekawieniem. Jutro mam wykłady, nie wiem czy pójdę, raczej tak, przecież nie mogę opuszczać zajęć, znaczy nie che mieć zaległości. Postanowiłam że nafaszeruję się lekami i będę leżała cały dzień w łóżku, mój plan wypalił, oglądałam tv, pisałam sms i jeszcze na chwile włączyłam laptop.

__________________________________________________

Dziś miałam wykłady i strasznie nie chciało mi się na nie iść ale nie chciałam też mieć zaległości, więc poszłam. Było nudno, nic nadzwyczajnego. Tyle że muszę narysować projekt na za tydzień. Zacznę już go rysować, bo czuję się nico lepiej i już trochę będę miała z głowy. Zabrałam się za ten projekt, coś tam narysowałam i już miałam dość więc schowałam wszystko włączyłam sobie tv, leciał akurat mój ulubiony serial i oglądałam z zaciekawieniem. Gdy już się skończył usłyszałam że dzwoni mój telefon odebrałam i usłyszałam zapłakany głos Grace :
-Hej. Jesteś w domu ?
-Hej. Tak a co się stało ?
-Widziałam Jake z inną dziewczyną...Mogę do Ciebie wpaść ? Opowiem Ci wszystko.
-Okeej chodź szybko, zrobię kawę.

I rozłączyłam się. Po jakiś 15 minutach przyszła Grace i zaczęłyśmy rozmowę :
-Grace, wytłumacz mi proszę o co chodzi, gdzie go widziałaś i z kim ?
-Szłam na zakupy i na parkingu jednego ze sklepów zauważyłam Jake całującego się z jakąś wymalowaną lalą, załamałam się, myślałam że jest inny, jeszcze ma dziś umówiliśmy się w restauracji, zapewniał mnie że to co nas łączy to coś więcej niż przyjaźń, gdy ich zobaczyłam automatycznie łza zleciała mi po policzku,i co ja mam teraz zrobić ? Iść na te spotkanie ? Posłuchać jak będzie się tłumaczył ? Co ciekawego ma mi do powiedzenia ?
-Grace... tak mi przykro. Nie wiem czy powinnaś iść na spotkanie, nie chcę podejmować tej decyzji za Ciebie, ale myślę że gdybyś jednak poszła na pewno popłakałabyś się i widziałby Twoje łzy.
-Masz rację, nie pójdę !
-Nie podejmuj pochopnej decyzji..żebyś potem nie żałowała.
-Wiem Jasmine, dziękuję Ci.
-Dobra koniec tego biadolenia, idziemy na miasto, do kina, odprężymy się, należy się nam trochę odpoczynku nie sądzisz ?
-Tak masz rację, idziemy.

I poszłyśmy, szkoda mi Grace ale w głębi duszy domyślałam się że może tak być, Grace była naiwna, łatwo wierna i wierzyła w każde miłe słówka jakiegoś palanta.
 

 
Gdy rano się obudziłam strasznie bolała mnie głowa i gardło, chyba się przeziębiłam, no ale cóż nikt za mnie nie posprząta i nie zrobi obiadu. Ogarnęłam się dość szybko i zjadłam śniadanie, posprzątałam trochę w domu i wzięłam się za gotowanie. Zrobiłam jakąś zupę, bo nie miałam siły robić czegoś innego. Jak już zrobiłam wszystko to co miałam zrobić wzięłam laptopa i położyłam się z nim na kanapie. Poprzerabiałam jakieś stare zdjęcia o których zupełnie zapomniałam i po przeróbce wstawiłam je na facebooka i photobloga. Miałam włączonego laptopa z jakieś 3 godziny, a potem oglądałam tv. Gdy w pewnym momencie zadzwoniła Alex pytając jak mam zamiar spędzić dzisiejsze popołudnie, odpowiedziałam jej że jestem przeziębiona i pewnie będę oglądała telewizor i spytałam czemu pyta, a ona na to że chciała wybrać ze mną na jakieś zakupy, zaproponowałam że może iść z Grace i podałam jej numer telefonu, myślę że nie będzie się na mnie gniewała. Odłożyłam telefon i wróciłam do oglądania. Za jakąś godzinę ktoś zadzwonił do moich drzwi była to Grace z Alex. Zaprosiłam ich do środka i zaproponowałam kawę na co Grace odpowiedziała :
-Czy Ty głupia jesteś my sobie poradzimy, przecież wiem gdzie wszytko masz, a Ty nawet nie wstawaj z kanapy, widać że jesteś przeziębiona, zrobię Ci herbatę z cytryną a Ty masz wypoczywać, już my się Tobą zaopiekujemy nie Alex ? I puściła do niej oczko.
Na co Alex odpowiedziała :
-No oczywiście i ciepło się uśmiechnęła.
-Dziewczyny dajcie spokój, jestem dorosła sama sobie poradzę. - powiedziałam. Na co Grace zażartowała :
-No dobra, skoro tak mówisz to idziemy . Hahahha.
I wszystkie zaczęłyśmy się śmiać.
-No dobra koniec tych żartów - powiedziała - masz ty herbatę i ją wypij. Potem zrobię Ci coś do jedzenia.
-Zrobiłam już obiad
-Aaa ok.
-A jak tam na zakupach ? Kupiłyście coś ciekawego ?
-Tak, powiedziała Alex, kupiłam sobie nowe rurki i t-shirt.
-Pochwalisz się ? Zażartowała, po czym Alex pokazała mi ubrania, rozmawiałyśmy jeszcze chwilę i dziewczyny wyszły, zapewniając mnie że gdyby coś się działo to mogę na nie liczyć i mam od razu dzwonić. Nie miałam siły ale musiałam wziąć prysznic, bo inaczej bym nie zasnęła, wykąpana już położyłam się spać i po jakiś 5 minutach zasnęła.
 

 
Wstałam, ogarnęłam się, zjadłam i napisałam do Grace, nie mogąc już doczekać się spotkania z nią.
Sms do Grace :
Siemka. Mam nadzieję że Cię nie obudziłam a jak tak to sorki. To gdzie i o której się spotykamy ?
Sms od Grace :
Siemka, nie nie obudziłaś mnie To może o 14 w kinie ? Pójdziemy na jakiś film a potem możemy iść na pizze i przy okazji pogadać . Co Ty na to ?
Moja odpowiedź :
Ok to do zobaczenie.
Sms od Grace :
Do zobaczenia !

Mam nadzieję że powiem mi same dobre rzeczy o Jaku, inaczej nie ręczę za siebie ! Postanowiłam nie robić dziś obiadu, bo przecież umówiłam się na pizze, więc to by nie miało sensu. Do 14 zostały 4 godziny. wybrałam jakieś ciuchy z szafki, ubrałam się w nie, zrobiłam sobie lekki makijaż i uczesałam się. Z niecierpliwością czekałam na te spotkanie. W końcu była 13.30 wsiadłam do samochodu żeby się nie spóźnić.Gdy dojechałam było za 10. Grace już czekała i powiedziała :
-Heej. Co tam u Ciebie ostatnio słychać ?
-Aa dobrze. Ostatnio z Alex zbliżyłyśmy się do siebie a poza tym to po staremu. A Ty lepiej mów co tam u Ciebie ?
-Świetnie ! (prawie krzyknęła) Jake jest wspaniały, taki troskliwy opiekuńczy, z resztą dokładnie opowiem Ci wczorajszy wieczór, jak już będziemy na tej pizzy !
-Okeej. To na jaki film idziemy ? Wybrałaś coś ?
-Tak, możemy iść na "Podejrzani Zakochani" Co Ty na to ?
-Ooo fajnie, miałam zamiar wybrać się na ten film ale zupełnie wyleciało mi to z głowy.
-Ok to ruszamy !
-Ok.

Doszłyśmy do kasy, kupiłyśmy dwa bilety i zajęłyśmy miejsca. Oglądałyśmy film w skupieniu, od czasu do czasu trochę się powygłupiałyśmy ale to wszystko. Po filmie poszłyśmy do pizzerii, zamówiłyśmy pizzę i Grace zaczęła opowiadać :
O 18, tak jak się umówiliśmy Jake stał już pod moim domem, gdy wsiadałam do samochodu przytrzymał mi drzwi a potem je zamkną, tak jak i w sumie gdy wchodziliśmy do restauracji, byliśmy na miejscu, zamówiliśmy jedzenie,szampana i rozpoczęliśmy rozmowę o tym co chcemy robić w przyszłości, jakie mamy zainteresowania i hobby. Jake jest naprawdę bardzo mądrym, wyjątkowym i przystojnym facetem. Cieszę się że się poznaliśmy i mam nadzieję że utrzymamy tę znajomość.
-Kochana, na pewno wasza znajomość zamieni się w coś więcej - powiedziałam.

Potem jeszcze rozmawiałyśmy, jadłyśmy i żartowałyśmy sobie. I tak minął mój wieczór z Grace. Było fajnie. Gdy wróciłam do domu, sprawdziłam facebooka, po czym ogarnełam się i poszłam spać.



Cieszę się że w moim życiu mam taką osobę jak Grace ;*
 

 
Wstałam, ogarnęłam się, zjadłam śniadanie i pojechałam do marketu po jakieś zakupy, ponieważ powoli wszystko zaczynało mi się kończyć. Już po zakupach pojechałam do domu i je rozpakowałam, postanowiłam że przy okazji zrobię obiad żeby mieć już z głowy. Już po przygotowanym obiedzie ogarnęłam trochę w domu i napisałam do Grace :
Siemka. Co tam u Ciebie ? ;* Jak z tym nowym chłopakiem, zadzwonił do Ciebie ?
Sms od Grace :
Siemka. U mnie ok, a u Ciebie ? Tak, Jake do mnie zadzwonił i umówiliśmy się dziś o 15 w restauracji. ;*
Sms do Grace :
U mnie też ook. Oo to świetnie, życzę powodzenia ^^.
Sms od Grace :
Dziękuje kochana.

Schowałam telefon do kieszeni, usiadłam na kanapie i oglądałam tv. Gdy nagle zadzwoniła Alex czy może wpaść na kawę z Endym, oczywiście się zgodziłam i z nie cierpliwością na nich czekałam. Gdy usłyszałam dzwonek do drzwi od razu pobiegłam otworzyć będąc przekonana że te Alex z Endym i oczywiście tak było, weszli do środka, i piliśmy kawę. Fajnie nam się rozmawiało, razem z Alex strasznie się do siebie zbliżyliśmy. Była już 18, przygotowałam jakąś tam kolacje i razem ją zjedliśmy. Zbliżała się 20, Alex i Endy już poszli a ja zadzwoniłam do Grace :
-Siemka. I co już po spotkaniu ?
-Hej. Tak
-I co jak było ?
-Świetnie, Jake jest taki słodki.. A Ty co robiłaś w tym czasie ?
-Byli u mnie Alex i Endy.
-Aha. Mam Ci dużo do opowiadanie, to może jutro się spotkamy ?
-Ok, to do jutra. Pa.
-Paa.
Ogarnęłam się i poszłam spać. Już nie mogłam sie doczekać co powie mi Grace.. <3
  • awatar Marzycielkaa333: A no tak, przepraszam nie zauważyłam, dziękuje że zwróciłaś mi uwagę, postaram się więcej nie popełniać takich błędów ;) ;*
  • awatar Gość: Fajne :) nie moge sie doczekac kolejnego odcinka :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Przyjechali po mnie i dojechaliśmy na urodziny, byłoo świetnie, na początku trochę sztywno, ale alkohol dodał odwagi Wszyscy tańczyli to i ja nie byłam gorsza. Myślę że Grace spodobały się prezenty. O 4 wszyscy zbierali się do domu, więc zadzwoniłam po taksówkę, bo nikt nie był w stanie mnie odwieść. Taksówka przyjechała po 15 minutach. Gdy już byłam w domu, poszłam do łazienki się ogarnąć do spania i przy okazji zwymiotowałam, ponieważ nie jestem przyzwyczajona do picia alkoholu. Ogarnięta położyłam się spać i od razu zasnęłam. Wstałam o 12, strasznie bolała mnie głowa, nie miałam na nic ochoty i nic nie chciało mi się robić, ale ponieważ byłam głodna musiałam zrobić sobie śniadanie, zjadłam, wzięłam laptopa i położyłam się na chwile. Sprawdziłam facebooka ale nie było nic ciekawego, więc wyłączyłam laptopa, wstałam i się ogarnełam. Zrobiłam sobie oczywiście mocną kawę i wzięłam jakieś tabletki bo inaczej bym nie dała rady. Czułam się fatalnie. Oglądałam tv tak gdzieś do 14, nie chciało mi się robić obiadu więc zamówiłam pizzę. Jadłam zamówioną pizze gdy nagle zadzwoniła Grace :
-Noo hej, jak tam ? Żyjesz ?
-Siemaa, taa żyję ale głowa mi pęka, a jak tam u Ciebie ?
-Noo mnie też głowa boli. A podobała Ci się impreza ?
-Oczywiście było świetnie. A podobały Ci się prezenty ?
-Taak ^^ Super są. Wiesz muszę ci Coś powiedzieć..
-No mów
-Poznałam pewnego chłopaka na wczorajszej imprezie.
-Oo to świetnie, ale ciekawe czy jakiś porządny czy taki jak "wszyscy"...
-Wydaje mi się że jest inny od wszystkich, taki wyjątkowy..Poprosił o mój nr telefonu a mi dał swój.
-Miejmy nadzieję że się odezwie.
-Noo Ok to ja kończę paa.
-Paa.
Odłożyłam telefon i zaczęłam się zastanawiać czy ten chłopak naprawdę jest taki jak myśli Grace... Szkoda by było gdyby zawiodła się na kolejnym chłopcu. Siedziałam przed tym telewizorem a godziny mijały. W końcu zrobiłam sobie kolację, wykąpała się, ubrałam pidżamę i poszłam spać. I oto wspaniały dzień spędzony przed telewizorem.
 

 
Dojechałam do domu, przygotowałam jakieś ciuchy na jutrzejszą impreze, zrobiłam sobie kawę, otworzyłam paczkę chipsów, usiadłam na kanapie, wzięłam laptopa i sprawdziłam facebooka, była 11, na internecie siedziałam do 12. Potem pojechałam do supermarketu po jakieś zakupy na obiad. Postanowiłam przygotować spaghetti, więc kupiłam potrzebne składniki. Wróciłam do domu i wzięłam się za przygotowywanie obiadu, zjadłam i zadzwoniłam do Grace by zapytać ją czy porozmawiała z rodzicami.
Rozmowa telefoniczna z Grace :
-Heej Grace. Co tam ? Rozmawiałaś z rodzicami ?
-Siemkaa, tak rozmawiałam... powiedziałam im że nie chce żeby się rozwodzili i wgl.
-I oni co na to ?
-Że nie chcą się rozwieść, tylko powiedzieli tak w złości.
-Oo to dobrze
-Noo xd
-Ok to ja kończę paa .
-Paa.
__________________________________________________

Dziś urodziny Grace ! Wstałam o 10, poszłam do łazienki się ogarnąć, zjadłam śniadanie i włączyłam tv. Leciały jakieś seriale, oglądałam je do 12. Zostały mi 3 godziny do urodzin, więc poszłam do łazienki się ubrać w przygotowane wcześniej ubrania, pomalowałam się i uczesałam zajęło mi to 1,5 godz. Na imprezę miałam jechać razem z Endym więc do niego zadzwoniłam.
Rozmowa moja i Endyego :
-Siemka Endy, to o której po mnie przyjedziesz na urodziny ?
-Siemka, będę u Ciebie o 14.40 razem z Alex.
-Oo Grace zaprosiła też Alex ? To świetnie, a jak ona się czuje ?
-Tak, zaprosiła ją I Alex czuję się dobrze, nic jej nie jest.
-Ok to fajnie. Paa. Do zobaczenia.
-Do zobaczenia.
Ucieszyłam się że Alex też będzie na tej imprezie.
Będzie naprawdę fajnie ! Zbliżała się godzina 14, za 40 minut będzie Endy z Alex, już nie mogę się doczekać.
 

 
Dziś jest 25 maja, wstałam dość wcześnie bo o 9,ogarnełam się i zjadłam śniadanie. Postanowiłam, że pójdę się przejść i pomyślę o dzisiejszym spotkaniu z siostrą której nie widziałam ok 21 lat. Cały czas myślałam o tym jak będzie wyglądało to spotkanie, o czym będziemy rozmawiały i wlg byłam przerażona, aż w końcu zadzwonił mój telefon, odebrałam i usłyszałam głos Alex :
-Cześć. Tu Alex, przepraszam Cię, ale nie możemy się dziś spotkać, ponieważ jestem w szpitalu na obserwacji bo miałam mały wypadek.
-Alex, co się stało ? Nic Ci nie jest ? Potrzebujesz coś ?
-Nie, nic mi się nie stało, ale lekarze stwierdzili że muszę zostać na obserwacji.
-Aha, a mogłabym Cię odwiedzić ?
-Oczywiście, o ile chcesz.
-Pewnie, zaraz będę. A na jakiej sali leżysz?
-Sala nr 12 obok stołówki.
-Ok, to zaraz przyjadę.
-Ok.
Wróciłam ze spaceru, wzięłam jakiś sweter , portfel, klucze od samochodu i pojechałam do jakiegoś marketu. Kupiłam jakieś jogurty, soki i wgl dla Alex. Dojechałam do szpitala, i od razu znalazłam salę nr 12. Leżała na tej sali jakaś dziewczyny, powiedziałam do niej :
-Cześć, to Ty Alex ?
-Tak, to ja a Ty masz na imię Jasmine prawda ?
-Tak, jesteśmy siostrami,cieszę się że w końcu się spotykamy.
-Ja również, to może opowiesz mi coś o sobie a potem ja o sobie ?
-Okej, mieszkam na ul.Admiralskiej 33/5, jestem na 3 roku studiów architektoniczno -budowlanych. Mam dwójkę przyjaciół, Twojego chłopaka Endyego i jeszcze przyjaźnię się z Grace. Z nikim się nie spotykam . A teraz Ty opowiedz mi coś o sobie.
-Ja mieszkam nie daleko Ciebię, na ul.Czerwonych Beretów 12. Skończyłam studia psychologiczne, i pracuję w szkole. Mam przyjaciółkę Meg i chłopaka Endyego, Twojego przyjaciela
-To fajnie że masz pracę i skończyłaś studia. Mam nadzieję że teraz jak się odnalazłyśmy to będziemy utrzymywały kontakt.
-Oczywiście, zawszę chciałam Ciebie odnaleźć ale nie wiedziałam w jaki sposób, myślałam że może zamieszkałaś w innym mieście czy coś.
-Nie, też chciałam Cię odnaleźć ale nie wiedziałam jak .Kupiłam Ci jogurty i soki, proszę.
-Nie trzeba było, ale dziękuję.
-Dobrze, ja już muszę lecieć, masz mój nr a ja Twój więc jakoś się skontaktujemy.
-Ok to paa, mam nadzieję że do zobaczenia.
-Oczywiście, paa.
Wsiadłam do samochodu i pojechałam do domu, jutro są urodziny Grace, muszę przygotować sobie jakieś ciuchy.
 

 
Wykąpałam się, ubrałam pidżamę i poszłam spać.
Rano obudził mnie dźwięk sms, był to sms od Grace:
-Siemkaa. Co tam u Cb ? Spotkamy się dziś ? ;*
Na co odpisałam:
-Heej, u mnie ok tylko mnie obudziłaś. Hahha xdd. A co u Cb ? I możemy się dziś spotkać ;*.
-U mnie też ok, tylko że... a z resztą powiem Ci jak się spotkamy. To może u mnie o 15 ?
-Ok
-No to pa. Do zobaczenia.
-Papa. <3
Wstałam, była 10:30, poszłam do łazienki się ogarnąć, zjadłam śniadanie, usiadłam na kanapie i oglądałam tv. Oglądałam jakieś durne seriale, gdy nagle ktoś zadzwonił dzwonkiem przy drzwiach. Zdziwiona poszłam otworzyć, przecież nie spodziewałam się żadnych gości. Spojrzałam przez wizier i przed drzwiami stał Endy. Otworzyłam i powiedziałam :
-Siemkaa. Na co on powiedział:
-Siemka, musimy pogadać.
-Okeej, to wejdź, zrobię kawę i mi powiesz.
-Ok.
Wszedł, zrobiłam kawę i on zaczął rozmowę:
-Wiesz, wolałbym żeby Grace też była przy tej rozmowie
-Okej to zadzwonię do niej.
Rozmowa telefoniczna z Grace:
-Siemkaa Grace, co robisz ?
-Siemka. Oglądam tv, a czemu dzwonisz ?
-Bo przyszedł do mnie Endy i powiedział że musi nam o czymś powiedzieć.. to wpadniesz do mnie ?
-Ok, tylko się ogarnę.
-Okej.To do zobaczenia.
-Noo, paa.
Rozmowa z Endym :
-Too co tam u Ciebie Jasmine ?
-Noo u mnie spoko, a u Ciebie ?
-U mnie też
-Too ok, może zanim przyjdzie Grace obejrzymy tv ?
-Ok, włączysz na tvn ? Bo lecą detektywi, a ja lubię to oglądać.
-Ok, nie ma problemu, też to lubię .
Gdy nagle usłyszałam dzwonek, poszłam otworzyć, byłam pewna że to Grace i tak było.Weszłyśmy do środka. Endy powiedział :
-Pamiętacie co mówiłem wam wczoraj ? O tym że się zakochałem ?
-Tak, pamiętamy.
-Powiedziałem to Alex i okazało się że ona odwzajemnia moje uczucia, jestem taki szczęśliwy..
-No to fajnie, my cieszymy się razem z Tobą. - odpowiedziałam.
-I jest jeszcze jedna sprawa..
-No mów - powiedziała Grace.
-Wydaje mi się że Alex to Twoja siostra Jasmine..
-Serio ?! Dlaczego tak uważasz ?
-Po pierwsze, jesteście podobne a po drugie Alex opowiedziała mi swoją historie i jest ona zupełnie taka sama jak Twoja...
-Oh.. to świetnie, powiedziałeś jej o mnie ?
-Nie, nie wiedziałem co Ty na to ?
-Masz jej nr telefonu ?
-Tak, 787934655
-Dziękuję, od razu do niej zadzwonię i poproszę o spotkanie.
Rozmowa telefoniczna z Alex :
-Hej, czy rozmawiam z Alex Bailey ?
-Tak, to ja a kto mówi ?
-Nazywam się Jasmine Bailey, i wychodzi na to że jesteśmy siostrami..
-Co ? Serio ? Jak mnie znalazłaś ?
-Mój przyjaciel Endy.. powiedział mi że się spotykacie i że podejrzewa że jesteśmy siostrami, więc wziełam od niego Twój nr i postanowiłam to sprawdzić. Chciałabyś się ze mną spotkać ?
-Oczywiście siostro Tylko gdzie i o której ?
-To może jutro o 14, w "Karczmie", wiesz gdzie to ? To taka knajpka na ul.Malinowej.
-Tak, wiem gdzie to, no to jesteśmy umówione.
-Okejj to paa.
-Paa.
Rozmowa z przyjaciółmi :
- I jak to Twoja siostra ? - spytała Grace.
- Wychodzi na to że tak, umówiłyśmy się jutro o 14 w Karczmie.
- Endy jak się cieszę że pomogłeś mi odnaleźć siostrę ! Dziękuję Ci !
- Nie ma sprawy, przecież tylko skojarzyłem fakty
-Ok to ja już będę musiał iść. Paa dziewczyny .
-Paa.
-Grace jest 13, miałyśmy spotkać się u Ciebie o 15.30, to może już zostaniemy u mnie i pogadamy ?
-Ok.
-Więc co chciałaś mi powiedzieć..
-Wiesz bo... mam pewien problem rodzinny, a wstydziłam się mówić przy Endym.
-Jaki masz problem ? Postaram się Ci jakoś pomóc..
-Chodzi o moich rodziców, ostatnio strasznie się kłócą i planują rozwód, a strasznie bym tego nie chciała..
-Grace, wiesz ja nie wiem jak mam Ci pomóc ale radzę porozmawiaj z nimi, spróbuj pogodzić i powiedz to co czujesz..
-Dziękuję Ci. Jesteś najepszą przyjaciółką na świecie ;* Dobra to ja już się zbieram, bo muszę przygotować się na wykłady xdd. Paa.
-Okej, too paa ;*







Uchuchu <3 Ale się rozpisałam xdd
  • awatar Gość: Fajne opowiadanko... :)
  • awatar kat001: Świetnie. trzymaj tak dalej.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Była sobota 23 maja. Wybrałam się z Endym na zakupy, po prezent dla Grace, ponieważ zbliżały się jej urodziny. Zupełnie nie wiedzieliśmy co mamy jej kupić, obeszliśmy wiele sklepów ale jednak nadal nic nam nie wpadło do głowy. Endy wpadł na pomysł żebyśmy poszli coś zjeść bo zrobił się głodny, zgodziłam się ponieważ też troszkę zgłodniałam. Poszliśmy więc do pobliskiej restauracji i zamówiliśmy pizzę, zjedliśmy, popiliśmy coca-colą i ruszyliśmy dalej w poszukiwaniu prezentu. Wpadłam na pomysł żeby kupić jej jakiś ładny łańcuszek z wisiorkiem a do tego kolczyki, poszliśmy więc do jubilera i wybrałam śliczną biżuterię dla Grace. Nie był to jednak koniec naszych zakupów, ponieważ jeszcze Endy nie miał prezentu dla Grace. Pomyślałam chwilę i zaproponowałam mu żeby kupił jej ładną bluzkę i jakiś perfum. Poszliśmy do reservedu i wybraliśmy ładną koszulę w kratkę, następnie poszliśmy do rossmanna i wybraliśmy perfum playboya. Oboje byliśmy zadowoleni z zakupów. Zaproponowałam że teraz możemy iść do mnie odpocząć i wypić kawę, Endy się zgodził. Gdy szliśmy do mnie spotkaliśmy Grace. Lekko zdziwiona ze nas zobaczyła powiedziała:
-Heej. A co wy be ze mnie na zakupach ?
-Hej. Nie no coś Ty my bez Ciebie na zakupach, nigdy w życiu (skłamałam i mrugnełam okiem do Endyego, on wiedział że mam już jakiś plan)
-No to jak to się stało że razem idziecie ?
-Szłam do domu i spotkałam Endyego i zaproponowałam kawę
- Aaa no chyba że tak, już myślałam że macie mnie dość.
-Nie no co Ty, dołączysz do nas, wypijemy kawę, porozmawiamy i wgl ?
-Okeej, i tak nie mam co robić więc spoko
Doszliśmy do mojego domu, usiedliśmy na kanapię i zaparzyłam kawę. Po czym weszłam do pokoju w którym siedzieli moi przyjaciele i powiedziałam:
-Zaparzyłam kawę, no to co teraz robimy ?
-Muszę wam coś o czymś powiedzieć. - po ciuchu powiedział Endy.
-Noo mów ! - krzyknełam razem z Grace.
-Zakochałem się...
-W kim ? spytałam
-W koleżance mojego brata, ma na imię Alex i ma 20 lat.
-Moja siostra też ma tak na imię lecz nie wiem co się z nią dzieje...- powiedziałam.
-Wiemy, opowiadałaś nam kiedyś swoją historię- powiedziała Grace.
-Ooo już 18 muszę lecieć - powiedziała.
-Endy idziesz ze mną czy zostajesz z Jasmine ?
-Ja też już pójdę, bo robi się późno.
Noo to paa, dziękujemy za kawę - powiedziała Grace po czym ubrała buty i razem z Endym wyszła.
 

 
Będę pisała opowiadania, o dziewczynie która nazywa się Jasmine Bailey. Jasmine ma 22 lata,długie ciemne włosy, 168 cm wzrostu. Wychowała się w domu dziecka ponieważ jej rodzice zgineli w wypadku samochodowym gdy miała 3 lata. Ma siostrę, której nie pamięta, ponieważ po trafieniu do domu dziecka siostry zostały rozłączone. Pamięta tylko że siostra jest od niej o 2 lata starsza i ma na imię Alex. Jasmine ma przyaciółkę która ma na imię Grace, i przyjaciela o imieniu Endy. Trójka przyjaciół jest na 3 roku studiów architektoniczno -budowlanych.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Heej. Jestem tu nowa i mam nadzieję że spodoba wam się to co będę pisała ( o ile wgl ktoś będzie to czytał ).